Co jeszcze Cezar pamięta ? (zlepka wybranych wspomnień z Forum)

Przypomniał mi się rok ’85 kiedy poszedłem po raz pierwszy na Pielgrzymkę. Wtedy 17-tki prowadzone były jeszcze przez jezuitów. Naszą grupę prowadził ojciec o dźwięcznej ksyfie Słoń. Był to jeden z najgenialniejszych duchownych jakich Dobry Bóg postawił na drodze mego życia. Ta pielgrzymka jakoś spasowała się w czasie z moim osobistym nawróceniem, o którym pisałem […]

Czytaj więcej ››

Co jeszcze Cezar pamięta ?

Duchowość Jajecznicy sprzed dwudziestu lat różniła się zasadniczo od tej obecnej. Teraz „przez łąki, po ulicach maszeruje Jajecznica rozśpiewana, rozchachana…”. Niegdyś Jajecznica była nie tyle rozśpiewana co rozgadana. Inne grupy można była z daleka usłyszeć, natomiast Jajecznicę z daleka można było… zobaczyć, bo jej kilometrowy ogon, w którym odbywały się pogaduchy, był chyba jedynym obiektem […]

Czytaj więcej ››

Co Cezar pamięta o grupie Amarantowej

Pragnę zgromadzonej tłumnie młodzieży pielgrzymkowej przypomnieć, że kontakty jajek z buraczkami (bo tak kiedyś nazywaliśmy amaranty) układały się bardzo przyjacielsko, a ten nowożytny trend, by potykać się słownie z bliźniaczą grupą narodził się w sumie dość niedawno i nie należy chyba do najbardziej chwalebnych kart z historii  Grupy, choć zapewne kształtuje osobowość i charakter jej […]

Czytaj więcej ››

Czysto subiektywna historia jajecznicy, czyli co Cezar jeszcze pamięta… cd.

Jedną z najbardziej znanych postaci w Jajecznicy jest odwieczny przewodnik grup 17-tych brat Skarpeta zwany też przez niektórych bratem Tadeuszem. Skąd się wzięła ta ksywa – Skarpeta już najstarsi górale nie pamiętają. Jedni powiadają, że dlatego, że na początku, kiedy Bóg stworzył Adama i Ewę, żeby szli w Jajecznicy w 17-tkach, brat Tadeusz jeździł syrenką, […]

Czytaj więcej ››

Wspomnienia Cezara – Czysto subiektywna historia jajecznicy, czyli co Cezar jeszcze pamięta…

Pan Bóg rzeczy dobre często osiąga poprzez ludzką marność. Tak samo było z moim pierwszym pójściem na pielgrzymkę w Jajecznicy. Ot – moja siostra chodziła już w tej grupie i właśnie na początku września wpadła do Niej koleżanka, by jak zwykle zaciągnąć na szlak… Już się dziewuch z radości roztrajkotały, co mnie mocno irytowało, aż […]

Czytaj więcej ››